Ślub, plener poślubny i SMS od premiera -Paulina i Michał

Filmowiec ślubny zawsze przed rozpoczęciem pracy nad filmem zadaje sobie pytanie: „Co zrobić aby zachwycić Parę Młodą?”

W Naszej codziennej pracy mamy taki komfort, że ludzie z którymi się spotykamy są dla Nas największą inspiracją. Emocjonalne filmy ślubne mają to do siebie, że wywołują wzruszenie i zostają na długo w pamięci oglądających.

W przypadku Pauliny i Michała dochodził dodatkowy atut podnoszący poziom wzruszenia w filmie. Atutem tym był sześciotygodniowy synek – Rafałek.

Paulina i Michał zrozumieli to co w takiej sytuacji jest najważniejsze. Ślub to święto całej rodziny. Mamy, taty i dziecka. Dlatego w filmie ślubnym mamy trzy główne postacie i to wokół Nich kręci się cała historia.

Parafia Bożego Ciała w Suwałkach – w tej świątyni Paulina i Michał przyjęli sakrament małżeństwa. Nagrywanie ślubów w tym miejscu zdarza Nam się dosyć często o ile trafiamy na ceremonię w mieście Suwałki.

Panna Młoda do ołtarza została doprowadzona przez swojego tatę – bardzo fajna tradycja. Bardzo symboliczna. Oddanie ukochanej córeczki w ręce innego mężczyzny. Mężczyzny, którego sama sobie wybrała i wie, że będzie z Nim szczęśliwa.

Kamerzysta ślubny musi mieć skupioną uwagę w momencie najważniejszego wydarzenia w kościele a mianowicie podczas składani przysięgi.

Nie tylko aby dokładnie (i ładnie) wszystko nagrać ale również dlatego, że mogą mieć miejsce tak euforyczne zachowania Pani Młodej jak podczas końcowego etapu przysięgi małżeńskiej Pauliny i Michała. Ręce w triumfalnym geście zwycięstwa podniesione przez Panią Młodą a dłoń ozdobiona obrączką ślubną – „Mamy to!” – zdaje się krzyczeć Paulina.

Hotel Holiday w Starym Folwarku był miejscem, w którym odbyło się wesele. Film weselny Pauliny i Michała zaczyna się od przemówienia świadka, który jak twierdzi otrzymał SMS-a od Premiera Rządu Polskiego a w Nim prośbę o częstą dezynfekcję przy pomocy stojących na stołach półlitrowych butelkach. Mamy wesoło a więc się bawimy! Kamerzysta na wesele przychodzi w dobrym humorze a opuszcza je w jeszcze lepszym – tak dobrą energią zarażają go goście weselni.

Imprezę na maxa rozkręcił DJ’Wodzirej Artur Wasilewski pseudonim „Turek”. Goście bawili się znakomicie a parkiet w Hotelu Holiday nie stygł nawet na sekundę. Filmowiec ślubny po takim przyjęciu wychodzi zawsze z mnóstwem dobrego materiału.

Film i zdjęcia ślubne, które oddaliśmy Paulinie i Michałowi bardzo im się podobały. Nic dziwnego. W końcu wykonali kawał dobrej roboty.

Aby uzyskać wisienkę na torcie wybraliśmy się na plener ślubny. Celem Naszego działania był Suwalski Park Krajobrazowy, popularny wodospad w Turtulu oraz Wigierski Park Narodowy.

Trafiliśmy w znakomite warunki a dobrzy kamerzysta i fotograf ślubny wiedzą jakie warunki są najlepsze. Paulina i Michał w swoim filmie ślubnym są skąpani słońcem. Sesja plenerowa wyszła znakomicie i jak dodaje Paulina pisząc opinię na temat Naszej twórczości – „Całe Suwałki mogą mi zazdrościć pamiątki ślubnej.”